Archiwum Polityki

Wykręcona ręka demokracji

Czy to demokracji
Dobrą jest poręką
Poseł, gdzieś nad ranem
Z wykręconą ręką
Wpadli w sześćdziesięciu
Jak ZOMO strażnicy
Posła siłą zdjęli
Z sejmowej mównicy
Na to wyczuleni
Są jednak rodacy
By kogoś wyrzucać
Z jego miejsca pracy
Tym bardziej, że każdy
Postuka się w główkę
Czemu Niemcom płaci
Gdy włączy żarówkę
Stworzył się znienacka
Szekspirowski dramat
Racja czy porządek
W państwowych organach
Skończę tutaj pointą
Może trochę płaską
Czy nie mógł Marszałek
Załatwić to laską?

Polityka 43.2002 (2373) z dnia 26.10.2002; Fusy plusy i minusy; s. 100