Archiwum Polityki

Schodzę do podziemia

Mój włoski przodek przybył do Galicji budując koleje żelazne w dawnym cesarstwie Habsburgów, do którego należały zarówno północne Włochy jak Małopolska przez Polaków zwana wschodnią. (Termin, którego dzisiaj na Ukrainie lepiej unikać, bo budzi podejrzenie o próbę zmiany granic). Kolej żelazna do Lwowa, zwanego z niemiecka Lemberg, a z włoska Leopoli, była najdalszym przyczółkiem komunikacyjnym wschodniej Europy, jako że Finlandia i Estonia wchodziły wówczas w skład cesarstwa rosyjskiego, a Szwecja i Norwegia kolei nie budowały.

Polityka 43.2002 (2373) z dnia 26.10.2002; Zanussi; s. 105