Archiwum Polityki

Nie lecę na Pilcha

Jerzy Pilch chyba nie ma o czym pisać. Zdarza się, ale dlaczego od razu wpadać w manię erotyczną oraz czepiać się Susan Sontag.

Kiedyś Pilch dokonał napadu na znaną pisarkę, której wypomniał, że tylko raz z nim „żyła”, a teraz na Kingę Dunin, która jego tekst „Głupota Susan Sontag” (POLITYKA 38) uznała za głupi. I chociaż Kinga Dunin pisze w „Wysokich Obcasach” jedynie o meritum, to i tak Pilch uważa (POLITYKA 40), że autorka tak naprawdę zaczepia go, bo na niego leci. Skąd to przekonanie, nie wiem, proponuję jednak, żeby od Kingi Dunin się po prostu odczepił, bo ona ma dużych, wyższych i mocniejszych od Pilcha kolegów.

Polityka 41.2002 (2371) z dnia 12.10.2002; Społeczeństwo; s. 99