Archiwum Polityki

Przychodzi baba do tokarza

Przez dwa lata Sejm cyzelował zapisy nowego prawa farmaceutycznego i zanim ustalił ostateczną wersję, wiele czasu poświęcił na wytyczenie granic przyzwoitości dla reklamy leków. Od 1 października w gazetowo-telewizyjnych materiałach je zachwalających nie powinniśmy już oglądać „osób posiadających wykształcenie medyczne lub sugerujących posiadanie takiego wykształcenia”. Ustawodawcom chodziło o to, by wyeliminować z reklam pseudolekarzy, którzy mamiąc chorych i hipochondryków autorytetem białego kitla manipulowali publicznością.

Polityka 41.2002 (2371) z dnia 12.10.2002; Fusy plusy i minusy; s. 100