Archiwum Polityki

O spędzaniu snu z powiek

Pomysł, aby nie spać pół nocy celem obejrzenia meczu siatkarskiego Polska-Portugalia, okazał się ponurym fiaskiem. O wynik mniejsza, nie przebieg meczu, ale przebieg niespania okazał się podstawowym dramatem. Oczywiście powinienem wiedzieć, że dawno minione doznania są nie do powtórzenia, że nie da się dwa razy wstąpić do tej samej rzeki, ergo dwa razy przeżyć olimpiady w Montrealu. Ale człowiek uczy się przez całe życie. Podstawowa nauka absurdalnej nocy z soboty na niedzielę jest taka, że człowiek drzemiącemu w nim porządkowi albo chaosowi natury w zasadzie nie jest w stanie sprostać.

Polityka 41.2002 (2371) z dnia 12.10.2002; Pilch; s. 102