Archiwum Polityki

Wójt, pleban i Amerykanka

Młoda Amerykanka gubi się w polskiej rzeczywistości, która wymyka się znanym jej standardom. Ten (skądinąd bliski mi) pomysł można, jak się okazuje, eksploatować na różne sposoby. Lucy odziedziczywszy dworek, zamieszkuje na krajowym rancho. Staje się zapaloną orędowniczką trzeźwości, organizatorką kursów angielskiego, tropicielką fuchy i nieróbstwa. Dzięki postawie Lucy serial nabiera też waloru edukacyjno-społecznego, staje się rodzajem moralitetu. Niestety, brakuje w nim dynamizmu, żywej akcji.

Polityka 9.2006 (2544) z dnia 04.03.2006; Kultura; s. 55
Reklama