Archiwum Polityki

Zmonitoruj się sam

Popieram utworzenie Narodowego Ośrodka Monitorowania Mediów, który będzie – jak zapowiedział nadredaktor Jarosław Kaczyński – gromadził (między innymi) życiorysy dziennikarzy, będzie – jak zapowiedział podredaktor Jarosław Sellin – przyglądał się, skąd dziennikarze „się wywodzą”, przyczyni się do tego, co półredaktor Roman Giertych nazywa „repolonizacją mediów”. Nam wystarczy gazeta polska.

Dr Tomasz Żukowski, nadsocjolog PiS, a także prof. Ryszard Legutko, podmarszałek Senatu, prosto w oczy i z zimną krwią opowiadali ostatnio Monice Olejnik o pożytkach monitoringu: skoro media są władzą, to powinny być równie prześwietlane. Kiedy życiorysy dziennikarzy będą znane, kiedy poznamy ich orientację polityczną i seksualną, ich przeszłość (także zamierzchłą), ich przynależność partyjną, skłonność do nałogów, kiedy podliczy się, ile razy występowali w mediach publicznych, kiedy pozna się ich billingi i wyciągi z konta – lepiej zrozumiemy ich wypowiedzi i publikacje.

Polityka 9.2006 (2544) z dnia 04.03.2006; Passent; s. 92
Reklama