Archiwum Polityki

Bezrobotni z importu

Na zakończony niedawno najdłuższy weekend Europy telewizja publiczna przygotowała wyjątkowo atrakcyjny repertuar. Pomyślano nawet o tym, by okazale uczcić obchodzone 1 maja Święto Pracy. Jedynka pokazała wzruszający do łez i śmiechu komediodramat „Goło, ale wesoło”, w którym to filmie pozbawieni pracy mężczyźni organizują występy striptizerskie, odzyskując uznanie otoczenia i poczucie sensu życia. Był to film produkcji angielskiej. Tego samego wieczoru Trójka pokazała „Orkiestrę”, przejmującą opowieść o pozbawianych właśnie zatrudnienia górnikach, którzy, niczym muzycy na „Titanicu”, grają do końca w swej orkiestrze dętej.

Polityka 20.2002 (2350) z dnia 18.05.2002; Kultura; s. 50