Archiwum Polityki

Wojna? Zaraz, jeszcze kilka pytań

George Bush ma rację: bezczynność wobec zagrożenia jest zła. Ale zła jest też wojna.

Prezydent George Bush nie jest kąpany w gorącej wodzie. Wbrew oskarżeniom o unilateralizm (że nie liczy się ze zdaniem innych) sprawę przeciwko Irakowi przedłożył komu powinien: Organizacji Narodów Zjednoczonych. 12 września wygłosił przemówienie na sesji plenarnej, gdzie postawił rzecz jasno. Zagrożenie stwarzane przez Irak jest równocześnie sprawdzianem dla samej ONZ. Co zrobi ONZ? Czy okaże się zdolna do rozwiązania kryzysu? Bush ma jedną kartę słabą i drugą mocną. Słaba – to koncepcja wojny prewencyjnej.

Polityka 38.2002 (2368) z dnia 21.09.2002; Komentarze; s. 16