Dyktafony, choć praktyczne, mają wadę: trzeba spisać nagranie. Chyba że użyje się nowego Panasonica RR-US 320. Pozwala on nie tylko rejestrować dźwięk na kartach pamięci, ale za pomocą specjalnego oprogramowania przekształcać go w komputerowy tekst. Specjalny program rozpoznaje języki: angielski, hiszpański, niderlandzki, francuski, niemiecki i włoski. Nagrania można przetwarzać na komputerze PC, archiwizować je w postaci cyfrowej i przechowywać jako bibliotekę dźwięków i tekstów. Może doczekamy się programu, który poradzi sobie również z językiem polskim? (MB)
Polityka
38.2002
(2368) z dnia 21.09.2002;
Nauka;
s. 70