Archiwum Polityki

Żeby nam się plonowało

To nieprawda (jak głoszą działacze chłopscy), że gospodarować na roli się nie opłaca. Dowód: oświadczenie majątkowe Czesława Siekierskiego (PSL) pomieszczone w „Gazecie Wyborczej”. Siekierski (l. 49) przyznaje tam, że ma: 490 tys. zł, 61 tys. dol., obligacje za 60 tys. zł i akcje różnych firm o wartości 135 tys. zł. Ma także 25 akcji Warszawskiego Rolno-Spożywczego Rynku Hurtowego, ale ich wartości nie podaje. Kupił nadto działkę rolną o pow. 0,91 ha z zabudowaniem i działkę 2400 m kw. z budynkiem gospodarczym. Poseł PSL ma nadto segment (270 m kw.) i mieszkanie
(94,9 m kw.) oraz Seata Cordobę. 40 proc. udziałów w firmie consultingowej zawiesił, praca naukowa (był adiunktem w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego) dała mu ledwie 700 zł dochodu.

Polityka 38.2002 (2368) z dnia 21.09.2002; Fusy plusy i minusy; s. 92
Reklama