Archiwum Polityki

Radziwiłł: nazwisko akustyczne

Powojenne losy Radziwiłłów: peerelowskie kroniki filmowe do znudzenia pokazują księcia Janusza Radziwiłła, senatora, lidera arystokracji II RP, na polowaniu z Hermanem Göringiem; bez komentarza, że z inicjatywy emigracyjnego rządu interweniuje w sprawie zbrodni hitlerowskich. W rezydencji księcia otwiera się Muzeum im. Lenina. Sam książę ląduje w kawalerce na Mokotowie. Po 1989 r. Radziwiłłowie wracają do życia publicznego. Maciej Radziwiłł, finansista-analityk, od niedawna prezes Elektrimu, mówi: – Mam akustyczne nazwisko. Z nim nie można zginąć w tłumie.

Nawet poseł lżyć bezkarnie nie będzie
Karol Radziwiłł, lat 33, adwokat, syn Ferdynanda, prawnuk Janusza, ordynata ołyckiego.

O istnieniu posła Władysława Stępnia Karol Radziwiłł dowiedział się blisko dwa lata temu podczas rozmowy telefonicznej. Kolega zadzwonił i spytał żartem: „Jak się czujesz, kolaborancie?” Poprzedniego dnia, 15 listopada 2000 r., poseł SLD z Tarnobrzega podczas sejmowej debaty reprywatyzacyjnej zapytał, czy przewiduje się lustrację byłych obszarników?

Polityka 38.2002 (2368) z dnia 21.09.2002; Na własne oczy; s. 100