Archiwum Polityki

Partyjna grządka

Ogródki działkowe to, wydawałoby się, symbol spokoju i sielanki. Między rabatami i drzewami owocowymi już dawno jednak zagnieździła się polityka. Stawką są cenne grunty i coraz większe – w przypadku dużych miast – pieniądze. Dlatego działkowcy wciąż szukają politycznych sprzymierzeńców. Zwłaszcza że pogoda tej wiosny nie jest dla nich najlepsza.

Polski Związek Działkowców nie będzie już się uwłaszczał na gminnych ziemiach. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że nieodpłatne przejmowanie gruntów w użytkowanie wieczyste, co gwarantowały przepisy z 1995 r., jest niezgodne z ustawą zasadniczą, ponieważ pozbawia gminy prawa do należnych jej dochodów. Ale to jeszcze nie koniec walki o ziemię, gdyż działkowcy nadal mogą liczyć na wsparcie wiernego sojusznika – SLD.

Sojusz zainteresował się działkowcami w 1990 r.

Polityka 12.2002 (2342) z dnia 23.03.2002; Kraj; s. 32