Archiwum Polityki

Na przedpolu

Im wyższy stos trupów – ponad 300 obywateli Izraela, ponad tysiąc Palestyńczyków – tym wyraźniej widać, że polityka obu stron konfliktu nie jest skuteczna. Izrael nie osiągnął pokoju i bezpieczeństwa, Palestyńczycy nie mają państwa i swobody ruchu nieodzownych do normalnego życia.

T en klincz wymaga pomocy z zewnątrz. Saudyjski książę Abdulla rzucił hasło: pełne uznanie Izraela w świecie arabskim i niepodległość Palestyny. Rada Bezpieczeństwa, przy wstrzymującej się od głosu Syrii, uchwaliła rezolucję wzywającą Izrael i Autonomię Palestyńską do powrotu do stołu rokowań. Dokument – na którego przyjęcie nalegali Amerykanie – potwierdza „wizję regionu, w którym dwa państwa, izraelskie i palestyńskie, koegzystują w bezpiecznych i uznanych granicach”.

Polityka 12.2002 (2342) z dnia 23.03.2002; Świat; s. 38