Archiwum Polityki

Vanilla Sky

[średnie]

„Vanilla Sky” rozpoczyna się jak typowy, hollywoodzki melodramat z trójkątem miłosnym w roli głównej. Kończy zaś jak futurologiczny traktat z zacięciem metafizycznym. W przeciwieństwie do coraz doskonalszych produktów oferujących dwa, a czasami nawet trzy składniki w jednym opakowaniu, bogactwo elementów nie służy temu filmowi. Do połowy „Vanilla Sky” przypomina wideoklip zmontowany z serialu o rozpustnym życiu zblazowanych singli.

Polityka 12.2002 (2342) z dnia 23.03.2002; Kultura; s. 44