Archiwum Polityki

Czas Hrabiny

Marion Dönhoff (1910–2002)

To było wzruszające, gdy pod koniec maja ubiegłego roku bardzo już krucha sylwetka Hrabiny pojawiła się na warszawskim lotnisku. Jak co roku Marion udawała się do Mikołajek na uroczyste wręczenie matur w gimnazjum jej imienia. Mimo swych lat podróżowała sama. Wyszła z hali przylotów powoli, wyprostowana, rozjaśniając się na widok przyjaciół. Po niedawnej operacji bez przerwy bolała ją prawa ręka. Najgorszy jednak był nie tyle ból, ile rozpaczliwe trudności z pisaniem.

Przez całe swoje – jak mawiała – „drugie życie”, które zaczęło się w 1946 r.

Polityka 12.2002 (2342) z dnia 23.03.2002; Społeczeństwo; s. 90