Archiwum Polityki

Sztuka nie z tej ziemi

Przypadek sprawił, że dwie największe stołeczne galerie niemal równocześnie zorganizowały wystawy artystów pochodzących nie tylko z krajów bardzo odległych, ale także dość mgliście kojarzących się ze współczesną sztuką. A mimo to (a może właśnie dlatego) obie zasługują na uwagę. W „Zachęcie” „Przypływ – nowe prądy w sztuce Australii i Nowej Zelandii” . Ekspozycja w sam raz na pochmurne zimowe dni: pełna barw, słońca, egzotycznych zwierząt (polecam odwiedzić z dziećmi).

Polityka 10.2006 (2545) z dnia 11.03.2006; Kultura; s. 65