Archiwum Polityki

Plus minus nie wiadomo ile

Bank twoim przyjacielem! – twierdzą bankowcy. Bank moim wrogiem – odpowiadają klienci. Superkonta, ekstralokaty, niebywale tanie kredyty – takimi ofertami banki kuszą klientów. Zwabieni ofertą szybko przeżywają rozczarowanie, rzadko kto bowiem czyta informacje drobnym druczkiem znajdujące się na końcu każdej reklamy.

W Internecie można łatwo trafić do wirtualnych ścian płaczu, gdzie klienci żalą się na nieuczciwe zagrania banków i wzajemnie radzą, gdzie można znaleźć najlepszy ROR, u kogo najkorzystniej pożyczyć pieniądze i w ogóle jak nie dać się zwieść reklamom bez pokrycia.

„Od 3 lat jestem klientem Pekao SA, mam jednak dosyć ciągłych problemów z tą instytucją, czy możecie podzielić się swymi dobrymi doświadczeniami na temat banków? Gdzie warto się przenieść? – pyta jeden z internautów na liście dyskusyjnej portalu finansowego ELFIN.

Polityka 37.2002 (2367) z dnia 14.09.2002; Gospodarka; s. 40