Archiwum Polityki

Krnąbrna córa Sendzimira

Córka nosi rzadkie wśród dziewcząt imię Stalprodukt i jest spółką wydzieloną z Huty Sendzimira. Dochodową, co w hutnictwie rzadkie. O tę posażną pannę toczy się dziwna walka.

Pod koniec sierpnia senną letnią giełdę ożywił Stanisław Kurnik, wiceprezes rady nadzorczej Stalproduktu z Bochni, do tej pory drobny akcjonariusz, który ogłosił wezwanie na akcje mające mu dać ponad 12 proc. głosów na walnym zgromadzeniu. Musiał na to wyłożyć 5,4 mln zł! Krakowska prasa ustaliła, że mieszka w peryferyjnej dzielnicy, w budynku spółdzielczym i nie prowadzi tzw. działalności gospodarczej. To kolejna odsłona walki o wyswobodzenie się spod kurateli huty Sendzimira i o władzę nad najlepszą na stalowym rynku i dochodową firmą.

Polityka 37.2002 (2367) z dnia 14.09.2002; Gospodarka; s. 46