Archiwum Polityki

Lepszy model

:-,

Przyjęło się w naszej twórczości piosenkarsko-estradowej, że jeśli śpiewa kobieta (Edyta Górniak, Natalia Kukulska itp.), to przeważnie o tym, jak skrzywdził ją los i jak bardzo chciałaby, żeby facet ją wreszcie docenił. Tych problemów nie ma Kasia Klich, może dlatego, że w przeciwieństwie do większości polskich wokalistek teksty pisze sobie sama, więc nie wyręcza się tekściarzami-mężczyznami. Kasia jako autorka piosenek nie przeprasza, że żyje, za to przekonuje, że umie sobie w życiu radzić, a jeśli kochanek jej nie odpowiada, to w każdej chwili może go „zamienić na lepszy model”. Płyta Kasi Klich „Lepszy model” to zbiór takich właśnie konkretnych tematycznie, świetnie napisanych tekstów z łagodnie feministycznym przesłaniem, śpiewanych ciepłym, seksownym głosem do znakomicie zaaranżowanej muzyki. Album dobrze dyskontuje wakacyjny sukces tytułowej piosenki, a przy okazji dowodzi, że nawet estetyka tanecznego popu nie musi być barierą dla oryginalności.

M.P.

:-) świetne
:-, dobre
:-' średnie
:-( złe
Polityka 37.2002 (2367) z dnia 14.09.2002; Kultura; s. 56
Reklama