Archiwum Polityki

Blues, ale nie blues

W moim niekończącym się kolekcjonerstwie zapędzam się czasem w kozi róg, wierząc bezkrytycznie w reklamowe teksty wychwalające tę czy inną edycję wznawianej płyty. Kuszą tak zwane bonusy, niepublikowane nagrania, koncerty, wersje i inne wabiki. Bywa, że są marnej jakości, nieciekawe i nie wnoszą żadnej nowej wartości. Ale bywa, że trafia się perełka czy nawet perła. Tak też było w przypadku dwupłytowej edycji klasycznego albumu The Waterboys z 1988 r. „Fisherman’s Blues”.

Polityka 35.2006 (2569) z dnia 02.09.2006; Kultura; s. 59