Archiwum Polityki

Szczęście

Każdy czeski film, nawet podejmujący najbardziej skomplikowane zagadnienia egzystencjalne, musi być opowiedziany z humorem, z dozą ciepłej ironii, dystansu. „Szczęście” Bohdana Slamy stanowi pod tym względem wyjątek. Nie ma tu hrabalowskiego szyderstwa, szwejkowskiego żartu, charakterystycznego balansowania między śmiechem a płaczem, pozwalającego akceptować z łatwością narodowe słabości naszych południowych sąsiadów. Można nawet powiedzieć, że ten ponury, realistyczny dramat, opisujący tragiczne losy kilku przyjaciół z blokowiska w przemysłowym regionie kraju, wygląda dość swojsko.

Polityka 22.2007 (2606) z dnia 02.06.2007; Kultura; s. 67