Archiwum Polityki

Kraj do poskładania

Tworzenie nowej mapy administracyjnej Polski kartografowie porównują do układania nowej budowli ze starych klocków. Gotowymi klockami były granice dotychczasowych gmin. Wystarczyło rozłożyć Polskę ułożoną z trzech tysięcy gmin na części pierwsze, a następnie klocek po klocku ułożyć z nich zupełnie inną konstrukcję, uwzględniającą powiaty i nowy kształt województw.

- Wszystko musiało do siebie pasować, ponieważ zarówno nowe powiaty jak i województwa składają się z gmin w ich dotychczasowym kształcie - zapewnia dr Marek Baranowski z Instytutu Geodezji i Kartografii.

Prawdziwy problem powstałby, gdyby reforma zmieniła także granice gmin. Wówczas całą Polskę trzeba byłoby od nowa dzielić kilometr po kilometrze, czyli strugać wszystkie klocki od nowa. Na szczęście granice gmin oparły się impetowi reformatorów, chociaż i tak co roku dokonuje się w nich mniejszych lub większych korekt w zależności od lokalnych potrzeb.

Polityka 38.1998 (2159) z dnia 19.09.1998; Kraj; s. 28