Archiwum Polityki

Salwa dla Fidela

Mogło się wydawać, że Ruch Niezaangażowanych powołany jako trzecia siła w okresie największego natężenia zimnej wojny zemrze śmiercią naturalną wraz z ustaniem konfrontacji między Wschodem a Zachodem. Tymczasem zakończona właśnie w Durbanie XII konferencja na szczycie RN odbyła się nie tylko z ogromnym rozmachem, ale i wykazała się niezwykłą wydajnością, produkując 514 rezolucji.

Pomysłodawcą Ruchu Niezaangażowanych był dyktator Jugosławii Josip Broz-Tito. Jego wersja socjalizmu nie była bowiem chodliwa ani na Wschodzie, ani na Zachodzie. Jugosławia była za słaba, by móc eksportować rewolucję. Tito szansę dojrzał w zgromadzeniu za sobą tych, którym nie było po drodze ani z NATO, ani z Układem Warszawskim. To w Belgradzie w 1961 r. odbyła się pierwsza konferencja na szczycie Ruchu Niezaangażowanych.

Ziarno padło na nader żyzny grunt.

Polityka 38.1998 (2159) z dnia 19.09.1998; Świat; s. 40