Archiwum Polityki

GROM w Bagram

Stu saperów i logistyków stacjonujących w Bagram, 50 km od Kabulu, pomału pakuje plecaki. Na kolejną zmianę czeka: kilkadziesiąt mieszkalnych kontenerów, plastikowe toalety, kantyna i puszka polskiego piwa zamknięta w przeszklonej szafce z napisem „w razie pragnienia zagrażającego życiu zbić szybkę”.

Nasi żołnierze rozminowywali teren wokół tutejszego lotniska, minowany przez ponad 20 lat przez wojsko radzieckie, mudżahedinów Sojuszu Północnego i jeszcze dominowany przez talibów – mówi major Marek Niewiadomski z dowództwa kontyngentu. Poza tym czas na misji biegnie leniwie – między posiłkami, pracą, siłownią i spotkaniami kółka modelarskiego.

Większość z żołnierzy podczas półrocznej misji ani razu nie opuściła wojskowego kompleksu, odgrodzonego od świata kilkumetrowym murem i stanowiskami karabinów maszynowych.

Polityka 13.2007 (2598) z dnia 31.03.2007; Świat; s. 55