Archiwum Polityki

Wszystkie drogi prowadzą do de

Nikt dziś nie pyta o szczegóły pogawędki Oleksego i Gudzowatego, bo jej treść znamy lepiej niż sam Oleksy, który przyznaje, że niewiele pamięta. Dziś nad nami zawisło pytanie: kto podczas tej rozmowy był czyim instrumentem i w co się tak naprawdę tymi instrumentami gra? Czy Oleksy nie był przypadkiem instrumentem do skompromitowania powracającego na scenę Kwaśniewskiego, a jeśli tak, czyje sprawne ręce instrumentem Oleksym operują? Czy operuje nim przebiegły Gudzowaty w celu ocieplenia stosunków z obecną władzą, czy przeciwnie – obecna władza operuje samym Gudzowatym (nie tak przebiegłym, jak mu się zdaje) w celu pogrążenia Oleksego, Kwaśniewskiego, Kwaśniewskiej i Olejniczaka?

Polityka 13.2007 (2598) z dnia 31.03.2007; Fusy plusy i minusy; s. 100