Archiwum Polityki

Sugestie o Hodyszu

Piotr Pytlakowski w artykule „Esbecy w niebycie” [POLITYKA 10] napisał: „Młodzi historycy z IPN podnoszą jednak sprawę wykorzystywania kontaktów Hodysza z opozycją przez kierownictwo gdańskiej SB. Stawiana jest teza, że ujawnił Myszka dopiero, kiedy ten był już w środowisku opozycyjnym spalony. (Sławomir Cenckiewicz »SB w walce z Ruchem Młodej Polski«)”.

W przywołanym artykule ani w jakimkolwiek innym swoim tekście nie formułowałem przypisywanej mi tezy. Przedmiotem kontrowersji była natomiast rola tajnego współpracownika ps. Andrzej, czyli Matyldy Sobieskiej, w Ruchu Młodej Polski. Sobieska należała wówczas do najbliższych współpracowników lidera środowiska RMP

Aleksandra Halla. Nie ulega żadnej wątpliwości, że w raportach TW Andrzej i sporządzonych na ich podstawie dokumentach MSW, w których jest mowa o funkcjonariuszu SB kontaktującym się z Hallem, chodzi o kpt. Hodysza, chociaż jego nazwisko w donosach nie pada. Już 14 IV 1980 r. Sobieska precyzyjnie donosiła, że funkcjonariusz gdańskiej SB „przekazuje Hallowi informacje dotyczące zamiarów SB i sposobów ich realizacji, a przede wszystkim powiadamia go o tym, jakie osoby i z jakiego powodu podjęły, czy też podejmują współpracę z SB”. W późniejszym czasie Sobieska zdradzała SB wszystkie dostępne jej tajemnice, o których informował ją Hall, a które pochodziły od Hodysza. W ten sposób SB dowiedziała się m.in. o dekonspiracji kilku agentów w trójmiejskim środowisku opozycyjnym (np. Stanisława Załuskiego i Tadeusza Adamskiego).

Zanim sformułuje się zarzut wobec historyka, powinno się przeczytać jego opracowanie i inne dostępne publikacje.

Polityka 13.2007 (2598) z dnia 31.03.2007; Listy; s. 106
Reklama