Archiwum Polityki

Maleńczuk elektroniczny

[bardzo dobre]

Od czasu, kiedy Maciej Maleńczuk rozstał się z zespołem Homo Twist, a potem z Pudelsami, krytycy muzyczni zadają sobie (i jemu) pytanie, czy dalszy ciąg drogi twórczej oznacza jej kompletnie nowy etap. Artysta odpowiada najlepiej płytami solowymi. Najpierw albumem „Pan Maleńczuk”, teraz kolejnym – „Ande La More”. Okazuje się, że nawet mocno zelektronizowane instrumentarium nie oznacza wcale odwrotu od tego, co zawsze było najmocniejszą stroną Maleńczuka.

Polityka 10.2002 (2340) z dnia 09.03.2002; Kultura; s. 46