Archiwum Polityki

Pod dachami altanek

Zarządzono pospolite ruszenie. O godzinie 20, tego samego dnia, we wszystkich miejscowościach województwa pomorskiego zespolone siły 120 ośrodków pomocy społecznej i organizacji pozarządowych, wspierane przez policję, straż miejską, służbę ochrony kolei, funkcjonariuszy zakładów penitencjarnych oraz służbę zdrowia, przystąpiły do liczenia bezdomnych.

Rachmistrze bezdomności sprawdzali noclegownie, schroniska, szpitale, więzienia oraz różne miejsca niemieszkalne – altany na działkach, garaże, szopy, zsypy, węzły ciepłownicze, piwnice, klatki schodowe, okolice dworców, wagony na bocznicach kolejowych, pustostany, domy do rozbiórki, a nawet meliny. Obywatele mogli informować o miejscach pobytu bezdomnych przez bezpłatną infolinię. Liczeniu sprzyjał mróz i postawa samych bezdomnych, którzy meldowali pracownikom socjalnym, gdzie ich szukać wieczorem.

Polityka 10.2002 (2340) z dnia 09.03.2002; Społeczeństwo; s. 78