Archiwum Polityki

Piękna szyja, piękne nogi

Konie arabskie przebierały kopytami przed mającą się odbyć aukcją, a jej organizatorzy nerwowo spoglądali na zegarki. W warszawskich Łazienkach trwało oczekiwanie na szejka. – Z szejkami – zwierzył się dyrektor Polish Prestige Radosław Wiszniowski – kłopot polega na tym, że z nimi nigdy nic nie wiadomo. Nic dziwnego więc, że gdy 30 minut po czasie pojawił się Mr Molatag ben Mishref z Arabii Saudyjskiej, przy stolikach zapanowało zamieszanie.

Polityka 34.2002 (2364) z dnia 24.08.2002; Ludzie i wydarzenia; s. 13