Archiwum Polityki

Równa pochyła

Wojciech Prabucki dowiedział się z prasy, że jest osobą bezdomną. Wcześniej sądził, że najgorsze, co mogło go w życiu spotkać, już nastąpiło. W lipcowej (2001 r.) powodzi stracił cały dobytek, teraz, jak mówi, jeszcze godność. Status obywatela drugiej kategorii nadano ponad czterystu mieszkańcom siedmiu spośród ośmiu baraków przy ul. Równej w gdańskiej Oruni.

Proszę czytać – podsuwa swój dowód osobisty 45-letni Wojciech Prabucki. Za nim jego sąsiedzi: Fontańscy, Oleksiakowie, Barański, Sowińscy, Durlachowie. Wszyscy mają stemple potwierdzające stałe zameldowanie przy ul. Równej 14. Na czas usuwania skutków powodzi blisko osiemdziesiąt rodzin zostało wykwaterowanych do dawnych hoteli robotniczych w Nowym Porcie. Teraz chcą wrócić do swoich baraków. – Mamy tu czarno na białym – tłumaczą gorączkowo – że nigdy nie byliśmy ludźmi bezdomnymi.

Polityka 45.2001 (2323) z dnia 10.11.2001; Społeczeństwo; s. 84