Archiwum Polityki

Tragarze Ewangelii

Jana Pawła II Polska wita jako rodaka i przywódcę religijnego. Ale on odmienił obraz Kościoła we współczesnym świecie jako najsłynniejszy z misjonarzy. Misjonarze byli przed papieżem Polakiem i będą po nim. Czasem to orka na ugorze, nic jednak nie zwolni chrześcijan od nakazu, żeby szli i głosili Ewangelię narodom świata. Także wśród katolików.

Do kogo ma dotrzeć misjonarz? Jan Paweł II odpowiada bez wahania: do każdego. Misje kojarzą się zwykle z egzotycznymi krajami i ludami, tymczasem słowo to ma w Kościele nie tylko takie znaczenie. Owszem, misjonarze to przede wszystkim forpoczta Kościoła w terenie, gdzie chrześcijaństwo jest słabe lub w ogóle nieobecne. Ale wielkie zmiany w XIX i XX w. znacznie skomplikowały sytuację. Europa Zachodnia i społeczeństwa postkomunistyczne odeszły od chrześcijaństwa: zatroskany tym Kościół widzi potrzebę ich nowej ewangelizacji, czasem wręcz od podstaw – tak jak na antypodach niegdysiejszej cywilizacji chrześcijańskiej.

Polityka 33.2002 (2363) z dnia 17.08.2002; Raport; s. 3