Archiwum Polityki

Kolejki za nasze pieniądze

Upokarzające kolejki przed punktami skupu zboża są wpisane w zły i korupcjogenny system interwencji państwa na tym rynku. Dzieli on bowiem rolników – bez żadnych kryteriów – na lepszych, czyli mających dojście do firm skupowych, i gorszych. Pierwsi dostaną za swoje zboże dopłatę bezpośrednią, czyniącą ich trud opłacalnym. Drudzy muszą je sprzedać na wolnym rynku, płacącym o ponad 100 zł za tonę mniej. Nic dziwnego, że wszyscy chcą dostać więcej i tkwią dniami i nocami przed elewatorem.

Polityka 32.2002 (2362) z dnia 10.08.2002; Komentarze; s. 13