Archiwum Polityki

Krzyżacy skrzyżowani

Jeszcze nie tak dawno wydawało się, że dojdzie do pojedynku na miecze albo topory pomiędzy Bogusławem Lindą a Jarosławem Żamojdą, którzy wyrywali sobie z rąk „Krzyżaków” Henryka Sienkiewicza. Obaj wpadli na ten sam pomysł, aby jeszcze raz (po Aleksandrze Fordzie) pokazać dzielnego Zbyszka z Bogdańca, któremu podli Krzyżacy porwali dziewczynę, Danusię Jurandównę. Najpierw zaczęły się harce medialne, a więc na przykład podawano już obsadę filmów, wymieniano miliony uzbieranych dolarów, a nawet szacowano przyszłe zyski.

Polityka 32.2002 (2362) z dnia 10.08.2002; Kultura; s. 40