Archiwum Polityki

Błogosławiona wina

Emerytowany izraelski dyplomata opowiada, jak w czasie wojny po wejściu bolszewików do Lwowa zdołał się ukryć przed enkawudzistami, ale zadenuncjował go dozorca. Dzięki jego skwapliwym informacjom enkawudziści wrócili i pojmali młodego człowieka, a następnie wysłali na Sybir. Przyszły dyplomata na początku myślał o polskim dozorcy z głębokim żalem, ale kiedy po wojnie dowiedział się, co się stało z tymi, których nie wywieziono i którzy doczekali zajęcia Lwowa przez Niemców, zrozumiał, że zawdzięcza życie podłości owego dozorcy.

Polityka 32.2002 (2362) z dnia 10.08.2002; Zanussi; s. 89
Reklama