Archiwum Polityki

Brudy domowe

Niby wiemy, jak wychowywać dzieci; niektórzy posłowie wiedzą lepiej

Ojciec rodziny lub konkubent rodziny chwyta ścierę i przez łeb dzieciaka. A jeśli nie ściera nawinie mu się pod rękę, to sznur od żelazka albo drut. Mówi potem w policji, że dziecko spadło z tapczanu. Setki badań naukowych na świecie zaświadczają, że również ten, który wali ścierą, zapisuje w umyśle dziecka przekonanie, że ktoś przecież kochający może oto zadawać ból. I silniejszy słabszemu. Że istnieje takie prawo.

Andrzej Lepper wie lepiej. Ma własne przykazanie: wal dziecko ścierą, będzie ci wdzięczne.

Polityka 13.2006 (2548) z dnia 01.04.2006; Komentarze; s. 24