Archiwum Polityki

Niekiepski śmiech

18 kwietnia mija dziesiąta rocznica śmierci Alfreda Hawthorna Hilla, powszechnie znanego pod artystycznym przydomkiem Benny Hill. Ten sławny angielski komik wciąż budzi kontrowersje: dla jednych pozostaje uosobieniem złego smaku i tandety, dla innych – twórcą, który znakomicie wykorzystał możliwości, jakie stworzyła telewizja. Nie ma natomiast wątpliwości, że humor na ekranie ma rozmaite wcielenia: jest tu miejsce dla pionierów, obrazoburców i nowatorów, choć niestety znacznie częściej pojawiają się wyrobnicy serwujący ciężkie dowcipy.

Kariera pucułowatego komika, który – jak oszacowano – zarobił na rozśmieszaniu publiczności 10 mln funtów angielskich, wcale nie była tak łatwa, błyskawiczna i przyjemna, jak się potocznie wydaje. Młodociany Alfred pracował jako wagowy, chłopiec na posyłki, a w czasie wojny zdobył posadę mleczarza i wozem konnym rozwoził towar po okolicy. Praca ta najwyraźniej zapadła mu w pamięć, czego dowodem piosenka „Ernie, najszybszy mleczarz na Zachodzie”, która w 1971 r.

Polityka 16.2002 (2346) z dnia 20.04.2002; Kultura; s. 60