Archiwum Polityki

Globalizm Winieckiego

Pprzyznać muszę, że Jan Winiecki z „Wprost” jest od lat ulubionym moim felietonistą ekonomicznym. Wynika to z tego, że w sprawach gospodarczych jestem dupa. Tymczasem Winiecki umie wszystko wytłumaczyć tak łatwo i prosto, że nawet ja rozumiem. Co więcej, o ile jacyś tam Balcerowicz czy Kołodko komplikują i hamletyzują, on ma na wszystko odpowiedź natychmiastową, jedyną i oczywistą. Krytycy twierdzą wprawdzie, że gdyby recepty Winieckiego zastosować w praktyce, wskaźniki bezrobocia poszybowałyby niczym jaskółki zwiastujące wyż znad Azorów, Jaś na pewno by nie doczekał i pszczoły wyginęłyby na Podkarpaciu, ale są to niewątpliwie bezsilne złośliwości.

Polityka 16.2002 (2346) z dnia 20.04.2002; Stomma; s. 98