Archiwum Polityki

Świat sprzed stu lat

Czy można przejść do historii sztuki dzięki pracom wykonanym w niemal dziecięcym wieku? Na domiar zdobywając sławę i zaszczyty dopiero u schyłku życia? Historia zna taki przypadek: francuskiego fotografika Jacquesa-Henri Lartigue’a. Jako ośmiolatek (a było to w 1902 r.!) otrzymał od ojca aparat fotograficzny, który wykorzystywał do utrwalania najprostszych sytuacji z własnego życia, najbliższego otoczenia i tego, co fascynować może kilkunastoletniego chłopaka: samochodowych i bobslejowych wyścigów, puszczania latawców i gier.

Polityka 15.2006 (2550) z dnia 15.04.2006; Kultura; s. 65