Archiwum Polityki

Komplet erotyczny

Piątego sierpnia mija 40 lat od śmierci Marilyn Monroe; była idolem seksu o światowym rozgłosie i nie straciła go do tej pory: jej filmy wznawiane w telewizji mają oddźwięk, zaś jej nazwisko wciąż łączy się z pojęciem sugestywnego erotyzmu.

Czy zasłużyła na podobną trwałość w naszej pamięci? Marilyn Monroe popełniła samobójstwo, zażywając nadmierną ilość środków nasennych, w wieku lat 36; miałaby dzisiaj 76 lat. Jej ostatni film – nieukończony – zaczynał się od sceny Marilyn półnagiej wychodzącej z basenu, co było zdejmowane przez kamerę z filtrem cieniującym, z zamiarem późniejszego wyretuszowania szczegółów ciała, które już nie wyglądało tak, jak mogli się spodziewać wielbiciele. Tu nasuwa się porównanie z wypadkiem Brigitte Bardot, o sławie podobnej do Marilyn, która liczy lat 68 i występuje w TV w akcji obrony zwierząt.

Polityka 31.2002 (2361) z dnia 03.08.2002; Kultura; s. 45