Archiwum Polityki

Kogo uratował Tuwim

Kim był „chłopiec z lasu”, w sprawie którego pisał Julian Tuwim do Bolesława Bieruta? O mało znanym epizodzie z życia poety, który postanowił bronić członka NSZ, poetę Jerzego Kozarzewskiego, skazanego na karę śmierci, wspomniał niedawno Ryszard Marek Groński w swym felietonie „Z kabaretem do Europy” (POLITYKA 22). Poniżej zamieszczamy list syna skazańca ocalonego dzięki interwencji Tuwima.

Marek Groński pisząc o wydanych ostatnio „Kabaretianach” Tuwima zasępił się nad losem „poety, o którym wspomina się dziś rzadko i niechętnie. Zwykle w kontekście hańby domowej, orderów, nagród, pazerności na życie w Ludowej. (...) Tuwim był naiwny. Zakłopotany swym człowieczeństwem. Ale to nie naiwność kazała mu napisać list do Bieruta, proszący o łaskę dla skazanego na śmierć chłopca z lasu. Żeby uwiarygodnić prośbę, Tuwim skłamał: napisał, że NSZ-owiec ratował jego matkę.

Polityka 30.2002 (2360) z dnia 27.07.2002; Historia; s. 68