Archiwum Polityki

Strach nie leczy

Powiem wprost: stosuję hormonalną terapię zastępczą. Zdecydowałam się na nią pod wpływem argumentacji profesora medycyny, któremu ufam. Przestrzegam standardów: regularne badania krwi, mammografia, cytologia. Dzięki temu wiem, że przynajmniej od strony ginekologicznej nic złego w moim organizmie się nie dzieje.

Należę do 8 mln Polek w wieku okołomenopauzalnym. Tylko około 600 tys. (8 proc.) z nas stosuje HTZ. Tym, co nas wyróżnia, jest wyższe (a przynajmniej średnie) wykształcenie, duża aktywność życiowa i zawodowa, wreszcie apetyt na wysoką jakość życia, a nie tylko na jego bierne trwanie.

Dr Czajkowska-Majewska zamiast terapii hormonalnej proponuje nam terapię strachem i „powrót do natury”. Ile z nas pod wpływem jej sugestywnej argumentacji wpadnie w przerażenie, odrzuci terapię, uzna, że zostały oszukane i grozi im rychła śmierć na własne życzenie?

Polityka 30.2002 (2360) z dnia 27.07.2002; Społeczeństwo; s. 72