Archiwum Polityki

Wytrychy z klucza

Uff! jak gorąco, puff! jak gorąco – lipcowy żar dojechał lokomotywą z wierszyka Tuwima. Pozostając przy mowie wiązanej: jest tak jak u Gałczyńskiego – upał, że nawet anioł by tupał. Zdarzają się sytuacje trudne do przewidzenia. To Minkiewicz:

Nie zdziw się, jeżeli głupiec
Nagle coś mądrego powie,
Przecież takie są upały,
Że wysycha woda w głowie.

Może przed wojną wysychała. Dzisiaj nie ma co liczyć na niespodziewanie rozumne wypowiedzi. Wszystko w normie, żadnych zaskakujących przypadków.

Polityka 30.2002 (2360) z dnia 27.07.2002; Groński; s. 90