Archiwum Polityki

Mroźny koniec lata

Kiedy nadchodzi kryzys, korporacje rewidują plany, wstrzymują emisje akcji, racjonalizują wydatki. Rodziny przeglądają budżety, bezpieczniej lokują oszczędności, skreślają luksusowe zakupy. Na całym świecie tak samo postępuje władza. Tylko polscy politycy harcują jakby nigdy nic. Może już wystarczy?

Na temat źródeł kryzysu istnieje wiele prawdopodobnych hipotez. Warto poważnie o nich dyskutować, ale nie należy liczyć, że będziemy umieli dokonać zupełnie trafnej oceny, nim ten kryzys się skończy. A kiedy on się skończy, też niestety nie wiemy. Podobnie jak nie wiemy, jaki będzie jego dalszy przebieg, kto na nim straci, a kto zyska i jak wielkie będą ewentualne straty.

W bikini na krze

Kryzys to nie jest koniec świata. Ale może być dla niektórych. Dla tych, którzy nie chcą przyjąć go do wiadomości.

Polityka 42.2008 (2676) z dnia 18.10.2008; Temat tygodnia; s. 12