Archiwum Polityki

Noga w sosie gomułczanym

Rozmowa ze Stanisławem Tymem o szpetocie życia publicznego i urodzie zwykłych kamieni

Ewa Winnicka: – Bywa pan szczęśliwy?

Stanisław Tym: – Nic o tym nie wiem. Wie pani, jak to jest z tym szczęściem. To jest dziwne pojęcie: szczęście.

Pana przyjaciele mówią, że nauczył się pan bywać spełniony. No i mówią, że bardzo pan pielęgnuje stare przyjaźnie, podlewa je pan.

Alkoholem? Już raczej nie.

Mówią, że pan dba. W filmach, których jest pan współtwórcą, występują ci sami aktorzy, pana rodzina, to wartość dodatkowa tych filmów nawet.

Polityka 14.2007 (2599) z dnia 07.04.2007; Temat tygodnia; s. 24