Archiwum Polityki

Nomadzi na Dachu Świata

Tybetańscy koczownicy próbują żyć tak jak przed nadejściem Chińczyków.

Gersan i Dolma mają 50 jaków (w większości samic, zwanych dri, cenniejszych od samców), 300 owiec i konia. To niewiele ponad minimum potrzebne do przeżycia. Niedawno wraz dwiema innymi rodzinami założyli kooperatywę, kupując na spółkę kawałek doliny niedaleko Żółtej Rzeki. Trzy namioty stoją w niekrępującej odległości. Siedlisko ogradzają zielone wzgórza o łysych szczytach, wyglądające jak polane lukrem babki.

Koczownicy nie wędrują bezustannie, lecz przeprowadzają się dwa razy w roku – w kwietniu rozbijają namioty na wysoko położonych pastwiskach, jesienią schodzą w doliny.

Polityka 14.2007 (2599) z dnia 07.04.2007; Świat; s. 60