Archiwum Polityki

Świecący bar na kółkach

Mężczyźni w tandetnych garniturach, wyglądający jak nieprześcielony barłóg. Ich kobiety, w przepoconych bluzkach i niedopiętych spódnicach, ujawniających szarość barchanu, antyseksualnej bielizny towarzyszek walki i pracy. Smród nigdy nie opróżnianych popielniczek na korytarzach urzędów. Zapach Przemysławki i wody brzozowej. Kolejki, kolejki po wszystko, człapanina butów z Chełmka, samosierry na przystankach, gdy nadjeżdżał długo oczekiwany autobus. Oto kilka powodów sprawiających, że Leopold Tyrmand nienawidził komunizmu.

Polityka 6.2002 (2336) z dnia 09.02.2002; Groński; s. 93
Reklama