Archiwum Polityki

Młodzież jest przyszłością narodu

Dane z szeregu krajów europejskich (a jestem raczej przekonany, że w Polsce musi być podobnie) wskazują, że gdy chodzi o ofiary w wieku 10–25 i 40–55 lat, ich mordercy mogą liczyć na zdecydowanie niższy wyrok, jeżeli ich ofiary należą do starszego przedziału. I odwrotnie – młodsi bandyci są zdecydowanie uprzywilejowani w stosunku do starszych. Wynika to zapewne przede wszystkim z faktu, że u dorosłego, mającego ukształtowany charakter, zawsze da się znaleźć odpowiednią ilość przebrzydłych wad i przykrych przyzwyczajeń, stających się dla smarkatego zabójcy okolicznościami łagodzącymi; natomiast młody trup miał „całe życie przed sobą”, „zapowiadał się”, co daje argumenty prokuraturze.

Polityka 6.2002 (2336) z dnia 09.02.2002; Stomma; s. 98
Reklama