Archiwum Polityki

Zespół Millera

Mamy rząd, dziewiąty w III Rzeczypospolitej! Koalicyjny gabinet Leszka Millera powstał rekordowo szybko, w większości też wiadomo, czego można się spodziewać po jego członkach. Tworzą go bowiem ludzie doświadczeni i sprawdzeni. To dobra wiadomość. Gorsza jest ta, że sam rząd wydaje się dużo lepszy niż porozumienie koalicyjne, które go stworzyło. Zawiera ono więcej ogólnych postulatów niż konkretnych ustaleń, a to nie najlepiej rokuje w niespokojnych czasach.

Na przebycie drogi prowadzącej od wyborów do rządu Leszkowi Millerowi wystarczyło 17 dni. Nie jest to wprawdzie rekord szybkości, ale zważywszy, że trzeba było zawierać koalicję z PSL, przeszkody pokonano sprawnie. Bo też ma to być – jak deklaruje Leszek Miller – sprawny rząd i sprawna koalicja. To powinno odróżniać obejmujących władzę od tych, którzy ją oddają.

Jest to rząd najmniej liczny spośród dotychczasowych. Radę Ministrów w składzie konstytucyjnym tworzyć będzie 16 osób (premier i 15 ministrów).

Polityka 42.2001 (2320) z dnia 20.10.2001; Raport; s. 3