Archiwum Polityki

Nie ma spokoju w Ardoyne

Jedenaście lat po oficjalnym zakończeniu konfliktu w Irlandii Północnej rozpoczyna się rozliczanie z przeszłością, a obie niegdyś zwalczające się strony szukają sposobu na zbudowanie nowej
Polityka

Taksówka jadąca z centrum Belfastu do Ardoyne kluczy labiryntem uliczek pnących się coraz wyżej na jedno ze wzgórz otaczających miasto. Po drodze mija setki identycznych domków z czerwonej cegły, dzieci grające w piłkę na ulicach, ludzi wracających z pracy do domu. Na pozór więc nic niezwykłego w Ardoyne się nie dzieje. Zazwyczaj gadatliwy John bacznie jednak obserwuje okolicę. Żeby pokazać jedną z najbardziej niebezpiecznych dzielnic północnego Belfastu, gdzie północnoirlandzki konflikt tli się jeszcze pod powierzchnią normalnego życia, John musiał wykonać kilka telefonów do mieszkających tu przyjaciół.

Polityka 12.2009 (2697) z dnia 21.03.2009; Na własne oczy; s. 108